Alleycaty

Alleypiast tropem MC

Ursus, 12.03.2008

Byłem miło zaskoczony, że aż tyle osób przybyło na start, mimo że termin został podany jedynie z trzydniowym wyprzedzeniem. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wystartowali. Mój brat twierdzi, że były to najlepsze urodziny w jego życiu i o taki efekt właśnie chodziło. Ale nie myślcie sobie, że zorganizowanie alleya w trzy dni, będąc 100 km od Warszawy i posiadając jedynie psujący się Internet to takie hop siup. Nieźle musieliśmy się wszyscy napocić. Kilka osób wykazało się wielką determinacją.

Jerzy von Kępiński siedział całymi godzinami po pracy projektując oraz drukując wszystkie materiały, mimo iż nigdy wcześniej nie słyszał o takiej formie wyścigu i w większości bazował na konsultacjach telefonicznych. Punkt z hotdogami, mapy, szprychówki i zaproszenie to jego dzieło. Przy hotdogach dzielnie pomagali Jane i Hipolit (Jane użyczył nawet swojego busa).

Domo z narażeniem życia wykonał rajd po Warszawie i zdołał dostarczyć kopertę z materiałami na pół godziny przed startem. Ania prowadziła audiego niczym Hołowczyc po zakamarach Ursusa i jakimś cudem wskazówki znalazły się na swoich miejscach.

W czasie kiedy jechałem na start Monisia, Agata i Ania przygotowywały imprezkę na mecie. Nie udałoby się bez pomocy dwóch nieocenionych DNF-ów, którzy rozpalali grilla w strugach orkanu Emma.

Dziękuję także naszym rodzicom, Hani i Markowi, za zorganizowanie punktu z podpisami w Piastowie i rozdawanie napojów chłodzących (mówią, że bardzo podobała im się impreza).

Zero



Wyniki

MiejsceZawodnik (numer)Czas
1Brzoza (19)1:08
Maciek (69)1:08
2Grzesiek (5)1:09
Marian (15)1:09
3zerozeroseven (7)1:15
4Darek Klemens (1012)1:25
T.Pietrzyk (29)1:25
5Domo (9)1:43
6Kevin 1:44
Lewan (MMX1R)1:44
7Bojar (05400)1:45
DNF (22)1:45
8Chałupko (1404)DNF
Grucha (0789)DNF
 * - brak niektórych kartek
 DNF (did not finish) - nie ukończył trasy
 ?:? - czasy zaginęły
 b - bonusowy punkt

Relacje

» Relacja jubilata

Wiadomo, że lekko nie ma, zwłaszcza w 30. urodziny. Wiedziałem, że coś się kroi, wiedziałem, że będzie nocny alley, ale na tym koniec. Sama idea urodzinowego wyścigu, to pomysł mojej niezastąpionej Żony Monisi. Dokręcenie pomysłu i wykonanie to już robota ziomali: Grzesia, Jerzego, Janka, Płoszaja, Agaty i Ani (chyba nikogo nie pominąłem)...

[czytaj całość]

» Relacja Grześka

Kiedy w niedzielę 9 marca świat obiegła niespodziewana wiadomość o zbliżających się narodzinach na Starym Ursusie, astrologowie nie mieli wątpliwości, że wydarzenie to zapisze się w historii sportów rowerowych pogrubioną czcionką. O wyznaczonej godzinie we środę 12 marca na rogu Opieńskiego i Plutonu Torpedy w Ursusie zgromadzili się więc przedstawiciele cyklistów, by przywitać oczekiwaną znakomitość. Jakież było zaskoczenie, gdy nieco po 22:00 naszym oczom ukazała się młoda postać w pełnym wyposażeniu rowerowym. Odbierający poród Obywatel GC relacjonował później, że Maciek (gdyż to szlachetne imię miał nosić nowonarodzony) zaraz po urodzeniu gestami zrozumiałymi jedynie dla matki domagał się bidonu, a po wykonaniu paru ćwiczeń rozgrzewających młode lecz już wyposażone w SPD kończyny dolne, był już gotowy do pierwszej jazdy!..

[czytaj całość]

Wybierz rok:

Wybierz miasto:

Następny alleycat odbędzie się w przyszłości...
Puchar Alleypiasta
Podsumowanie alleycatów odbywających się w danym sezonie.
Alleycat to nieformalne zawody rowerowe. W tym wyścigu bardziej liczy się spryt niż sprawność fizyczna...